Już 15 dni. 15 bez robienia tego. To prawie 3 tygodnie. Czy uda mi się? Dziś o mały włos te 15 dni poszły by na marne. Opanowałam się dosłownie w ostatniej chwili… Jest mi naprawdę ciężko, bywa że podczas lekcji przypływa mi myśl… ale ją odganiam…lecz każdym z dniem jest coraz trudniej.
Mam na imię Maria Magdalena . heh… to znaczy zawsze tak chciałam mieć na imię. Nawet więłam sobie tak na bierzmowaniu… Tutaj będę dla was Marią Magdaleną…
To zaczęło się gdy miałam 11 lat. Przeczytałam o tym w internecie. Wszystkie opisy miały w załączniku komentarze ludzi to robiących. Każdy mówił, ze to coś wspaniałego. Stwierdziłam że spróbuję… I tak to się ciągnie…już parę lat… Non stop próbuję to rzucić, ale to naprawdę trudne. Mój rekord to 3 tygodnie bez tego. Postanowiłam, że przez cały adwent nie będę tego robić. Mam nadzieję, że mi się uda.
Maria Magdalena
Napisane w nałóg, Życie | Otagowane maria magdalena, masturbacja, nałóg | Zostaw Komentarz »